FORUM

  • Postów 2311
    Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY c.d.

    NIEDZIELA, 26.07

    I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć, więc mu mówię:
    - Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
    - No i?
    - Więc ogolona cipka smakuje jak ten lizak.
    - A jak smakuje owłosiona?
    - Jak lizak spod szafy.
    Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki whisky. A barmanka do mnie:
    - Z lodem czy bez?
    - Bez loda. ? odpowiedziałem ? Kolega nie będzie czekał.
    I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle myślą o seksie.

    ŚRODA, 29.07

    Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do niej na ?ty?. Nie uwierzyli.
    A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba ty.
    To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde, seksu mi się zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że nie w Tesco.

    PIĄTEK, 31.07

    Kochany pamiętniczku, dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić, kto jest moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.

    --------------------------------------------------------------------------------

    To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi być pełne niespodzianek.
  • Postów 4812
    Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
    Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
    -Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
    -O czym?
    -O seksie.
    -Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
    -Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
    I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
    -Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam ?
    -Parkinsona...
  • Postów 4812
    Żali się kolega koledze:
    -Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... a nie można ich bzyknąć, ... bo je, k**wa, głowa boli!
  • Postów 185
    Mąż ogląda w TV program, w którym psycholog rozprawia o odczuciach ambiwalentnych. W pewnym momencie mówi do żony: 'to jakieś bzdury! Jakie uczucia ambiwalentne? Przecież niemożliwe jest aby odczuwać jednocześnie rozpacz i euforię! "
    Na co żona ze stoickim spokojem: " masz największego fiuta wśród wszystkich Twoich kolegów"
  • Postów 2311
    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
    - No, weszły!
    Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
    - Ale mam buciki odwrotnie...
    Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!Pani siedzi, dyszy, a dziecko mówi:
    - Ale to nie moje buciki...
    Pani niebezpiecznie zwęziły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!Na to dziecko:
    - ...bo to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają... weszły!
    - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
    - W bucikach.
  • Postów 3407
    Było dwóch pedziów. Żyli sobie szczęśliwie, ale w końcu zapragnęli mieć potomka. Adopcja odpadała ponieważ chcieli aby to było ich dziecko. Wpadali na pomysł, że wymieszają swoją spermę (będzie sprawiedliwie - dziecko na pewno będzie któregoś z nich), poszukają chętną do urodzenia ich dziecka a jako że brzydzili się kobiet to będzie zapłodnienie in vitro - a medycyna zrobi swoje. I tak sie stało. Po dziewięciu miesiącach urodził im się dorodny syn. Poszli go zobaczyć - pielęgniarka wprowadziła ich na salę, gdzieleżało kilkanascie noworodków i każdy z nich darł się wniebogłosy. Tylko jedno dziecko nie krzyczało - syn pedziów.* Widzi pani, a mówią że my jesteśmy nienormalni a jakie grzeczne dziecko.
    * Tak? To zobaczcie jak się rozedrze gdy mu smoczek z d***y wyjmę.
  • Postów 3407
    Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:- Lej mi dopóki nie padnę. Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem.Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i mówi:- Lej dopóki nie padnę. Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100 złotych na blacie.- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.
  • Postów 4812
    Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
    Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
    -Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
    -O czym?
    -O seksie.
    -Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
    -Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
    I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
    -Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam
    -Parkinsona......
  • Postów 2311
    spośród różnych śmiesznych lub dziwnych, ten obrazek wydaje mi się naprawdę kuriozalny
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30923/prawie_5.jpeg
  • Postów 2311
    humor z zeszytów szkolnych:
    - Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci, to i my będziemy bezdzietni.