FORUM

  • Postów 2325
    siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. podjeżdża samochód. kierowca opuszcza szybę i mówi
    - wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
    chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. samochód powoli toczy się za nim.
    znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
    - no wsiadaj! dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
    chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... samochód nadal
    powoli jedzie za nim. znowu się zatrzymuje ...
    - no nie bądź taki ... wsiadaj ! moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy,
    cola i pudełko chupa-chups !
    - oj odczep się tato! kupiłeś matiza to musisz z tym żyć ...
  • Postów 2325
    "dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę"
    dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakis prezent ... nie powiedziała nawet "czesć kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem.
    kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany.
    jak tylko wszedłem do biura sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał.
    pracowałem do drugiej. wtedy weszła sekretarka i powiedziała:
    - dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?
    zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaka od rana usłyszałem.
    poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. w drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - dzisiaj jest taki piękny dzień. czy musimy wracać do biura?
    - właściwie to nie - stwierdziłem.
    - no to chodźmy do mnie.
    u niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
    - czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w coś wygodniejszego?
    - jasne - zgodziłem się bez wahania.
    poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła ...
    ... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. wszyscy śpiewali "sto lat" ...
    ... a ja siedziałem na kanapie ...
    ... w samych skarpetkach ...
  • Postów 2325
    był pamiętnik mężczyzny, kolej na pamiętnik mężatki
    dzień 1. dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu.
    świętowania to tam za dużo nie było. kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, zdzisław zamknął się w łazience i płakał.
    dzień 2.
    zdzisław wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. też mi odkrycie! czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu?
    dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze prozac.
    dzień 3.
    chyba mamy małżeński kryzys, przecież kobieta też ma swoje potrzeby!!! co mam robić?!
    dzień 4.
    podmieniłam prozac na viagre, nie zauważył... połknął... czekam niecierpliwie...
    dzień 5.
    BŁOGOŚĆ! absolutna błogość!
    dzień 6.
    zzyż życie nie jest cudowne? trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle to robimy.
    dzień 7.
    wszystko mu się kojarzy z jednym! ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.
    dzień 8.
    chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. jestem cała obolała.
    dzień 9.
    nie miałam kiedy napisać...
    dzień 10.
    zaczynam się przed nim ukrywać. najgorsze jest to, że popija viagrę whisky!
    czuję się kompletnie załamana... żyję z kimś kto jest mieszanką murzyna z wiertarką udarową...
    dzień 11.
    żałuję, że nie jest homoseksualistą!!!! nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. na nic!! nie czuję
    się bezpieczna nawet kiedy ziewam... zdzisław atakuje podstępnie! jeśli znów wyskoczy z tym swoim "oops, przepraszam", chyba zabiję drania.
    dzień 12.
    myślę, że będę musiała go zabić. zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.
    dzień 13.
    podmieniłam viagrę na prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy...
    matko!!! znów tu idzie!!!!!!!!!!!
    dzień 14.
    prozac skutkuje!!!!
    przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko kiedy podaje jedzenie lub piwo..... BŁOGOŚĆ!! absolutna błogość!!!
  • Postów 2325
    wchodzi do marynarskiej knajpy 90letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi
    - kto zgadnie co to za zwierzę... - wskazuje na papugę - ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
    cisza. nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos
    - aligator.
    na to babcia
    - skłonna jestem uznać odpowiedź za prawidłową.
  • Postów 2325
    oggierr:
    kobiety sa jak materac najpierw sie je dmucha a potem spuszcza
    a potem składa w kostkę?
  • Postów 2325
    kolejny z serii "zasłyszane na gg" (pisownia oryginalna).
    (ż) stary.. słuchaj, jaka jazda....
    (a) dawaj!
    (ż) byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
    (a) no
    (ż) i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
    (ż) najaraliśmy sie jak świnie...
    (a) hehe
    (ż) a później sie strasznie gorąco zrobiło...
    (ż) nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
    (ż) mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
    (ż) a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
    (a) hehe
    (ż) mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
    (ż) no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
    (a) ale jaja
    (ż) wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie świerze powietrze..."
    (ż) ale szyba poszła...
    (ż) ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... (ż) ulga, jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
    (a) no fakt
    (ż) ale nie o to chodzi...
    (ż) budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w środku...!!!
  • Postów 2325
    i jeszcze jeden (pisownia oryginalna):
    .
    (ZapraszmDoKina) witam ;)
    (Angelika_Szukam) na jaki film idziemy?
    (ZapraszmDoKina) ;)
    (ZapraszmDoKina) a skąd wiesz że idziemy?
    (Angelika_Szukam) sugeruje sie twoim nickiem
    (ZapraszmDoKina) ale nie zapraszam każdej
    (ZapraszmDoKina) tylko taką która mnie zainteresuje swoją osobą
    (Angelika_Szukam) lubie się dużo ruchać
    (ZapraszmDoKina) wlasnie mnie zainteresowalas swoją osobą
  • Postów 17
    Stoi facet na stopa. Zatrzymuje się mały, czerwony samochodzik. Za kierownicą siedzi sympatyczna blondynka:
    - Dokąd? - spytała.
    - Do Warszawy.
    - O, to tak, jak ja! Sprawdzimy, kto szybciej? - i ruszyła z piskiem opon...
  • Postów 1
    Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna." Na drugi dzień pani karze dzieciom przeczytać co napisały. - Małgosiu przeczytaj co napisałaś! - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. - Gosiu 5 siadaj! W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko Jasiu. - Jasiu przeczytaj co napisałeś! - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni: - Matka, jest tylko jedna!!
  • Postów 20
    W autobusie jedzie para staruszków, autobus się trzęsie, dziadek ma problem ze skasowaniem biletu. Autobus zatrzymuje się na czerwonym świetle., a babka na to: - Wsadzaj póki stoi!