FORUM

  • Postów 2363
    Thoth:
    mrmrshouse:
    Thoth normalny facet jest jak... ufo: wszyscy o tym mówią, nikt nie widział
    A kobiety polują na normalnych facetów? Czy też dają sobie spokój i czekają na jakiegoś mało nienormalnego? :p
    chciałam zauważyć, że szeroko opisywane i krytykowane zachowanie samców na tym portalu jest normą.
    zatem gdy któryś ma napisane w profilu lub wiadomość zaczyna tekstem "jestem normalnym facetem" to, sorki, jak można się kimś takim zainteresować?
  • Postów 187
    Wróciwszy do wcześniejszego...1.Skoro dostajecie wiadomości w postaci takich głupich zapytań, to nic na to nie poradzę. 2. Nie chodzi o resztę działań, a o dyskusję. W momencie, gdy wychodzę do kogoś z inicjatywą, to oczekuję zaangażowania drugiej strony, a jeśli jej brak, to wypada zwyczajnie odmówić. A jak wchodzę do domu czy gdziekolwiek, nawet do urzędu to nie prowadzę monologu i nie ciągnę rozmówcy za język, bo wówczas sam niczego konkretnego się nie dowiem, a i zapoznawanie się z kimkolwiek nie jest formą przedstawicielstwa handlowego, gdzie mam zachwalać jakiś produkt, tj. siebie czy drugą osobę, z którą rozmawiam. 3. Hmm, sorry. Taki portal, taki klimat. Do mnie akurat nie piszą z prośbą o ocenę pindola czy określenie poziomu wilgotności swego krocza, ale to wynika z racji, że nie jestem dziewczyną czy fejkiem, a i nie jestem atrakcyjny seksualnie z charakterystyki profilu. Chociaż jakieś zapytania o coś były, obciąganie czy coś...nie znam się. Toteż trzeba się liczyć z takimi zachowaniami przy obecności tutaj. 4. Po czwarte natomiast, sytuacja gdy sami do kogoś nie piszemy, niejako w pewien sposób wskazuje na bierność i pozwala twierdzić, że właśnie wyczekujemy na zainteresowanie, sami nie kwapiąc się jakoś do podjęcia rozmowy, a nie jest nią na pewno samo odpowiadanie na pytania, bo to przesłuchanie, wymuszone w dodatku. Ktoś może napisać wiadomość z pytaniem: "co sądzisz o sytuacji na bliskim wschodzie?" Odpowiecie? Nie sondze.
  • Postów 169
    To ja tak spytam się szanownych pań: Jak Wy widzicie "właściwą i kulturalną" rozmowę z (prawie normalnym) mężczyzną na SF? (Inteligencji już w to nie mieszam, nie komplikujmy za szybko sytuacji.)
    Jak waszym zdaniem ma pisać ów mityczny pan, żebyście był kontent.
    Oraz czy ma on was zachwycać każdą wiadomością, czy też może liczyć na inwencję z waszej strony?
  • Postów 169
    mrs House - Czyli na przykład rozmowa o motywie wampira w literaturze nie jest żadnym tematem tabu dopóki ta rozmowa nie schodzi na puentę "morze male ruhanko?"? ;)
    Niemniej czasem odnoszę wrażenie, że są takie Panie dla których podstawowy warunek rozmowy, to wysoce estetyczne zdjęcie mężczyzny z twarzą (i klatą), które jak wiemy świadczą o bogatym zewnętrzu...
  • Postów 187
    Nie, nie rozumiecie, ale trudno, nie mam litości. Nawet wcale mnie nie interesuje co zrobicie.Natomiast skoro Wy wiecie o co zapytać, tak samo ktoś z piszących wie dokładnie o co chce, nawet jeśli dotyczy to kwestii "czy się poróhamy?". Każdy ma inne cele.
    A rozmowa na każdy temat jest dobra, czy to o rodzaju posiadanego konta bankowego czy sposobie ogrzewania domu za pomocą przydomowego wiatraka, jednak warunek jest taki, że tak naprawdę chce się rozmawiać, bo jak się nie chce, to choćby się skały zesrały i nadawca wiadomości, to się nie będzie nawet próbować porozumieć. Bo zadaje zbyt dużo pytań, bo temat mi się nie podoba, bo jest za niski, bo używa zdrobnień, a może mieszka w mieście, z którego pochodzi teściowa...już tak nie wybrzydzajcie (bez względu na płeć, gdyby ktoś jeszcze nie zrozumiał, że piszę ogółem), bo to żadne problemy.
  • Postów 169
    Ja widzę wypowiedź Cutisa w takim świetle:
    Że mogą być/są na SF kobiety które nawet jeśli wpiszą sobie w preferencjach "rozmowa" i w opisie napiszą, że lubią "inteligentne rozmowy na różne tematy", a jednak nie wykazują ze swojej strony inicjatywy (dobieranie tematu, drążnie szczegółów) gdy trafi się inteligentny rozmówca, możliwie dlatego, że jakiś inny standard/warunek jest dla nich ważniejszy (wygląd, lokalizacja, pierwsze wrażenie, ...), a oprócz tego nie napiszą wprost, że nie mają ochoty na rozmowę na dany temat, czy też z daną osobą, to wtedy za żadne skarby nie da się realnie, swobodnie porozmawiać z tą osobą.
    Co w uproszczeniu można ująć jako: Jeżeli kobieta nie chce naprawdę rozmawiać, to nawet najbardziej inteligentny, kulturalny, oczytany mężczyzna nie pomoże....
  • Postów 187
    Bingo. Jeśli naprawdę chce się porozmawiać, to uczyni się to bez względu na temat i nawet jeśli jakaś kwestia się nie spodoba, to można samemu pokierować tok dyskusji. Ale jeśli się nie chce, to bida.
  • Postów 169
    Kiedyś jak widziałem w opisie "szukam inteligentnego", to byłem skłonny zadać pytanie "Co rozumiesz przez inteligentny?" albo "W jakim sensie inteligentnego?". Niestety, z biegiem czasu odniosłem wrażenie, że słowo pisane zniesie więcej niż ludzki umysł i że są też osoby, które pisząc to jak i po napisaniu tego, nie zadadzą sobie trudu na zastanowienie się co dla nich znaczy "inteligentny" - Ctrlc-C, Ctrl-V jest znacznie mniej męczące...
  • Postów 169
    A odkąd dochodzi? Od doktora habilitowanego?
  • masakra ,, piszcie do siebie i kochajcie sie :d a nie jakies pitolenie o inteligetnych konwersacjach itp :D