O mnie

Płeć:
Para (Kobieta i Mężczyzna)
Wiek:
27 i 27 lat
Miejscowość:
Kalisz, Wielkopolskie, Polska
Imię:
L i K
Język:
Angielski, Niemiecki, Polski
Wzrost:
165 i 185 cm
Sylwetka:
Kilka kilogramów za dużo i Przeciętna
Znak zodiaku:
Ryby i Panna
Włosy:
Blond i Szatyn(ka)
Związki:
W związku
Dzieci:
Mam
Alkohol:
Piję okazyjnie i Piję okazyjnie
Papierosy:
Nie palę i Lubię
Preferencje:
dominacja

Opis

O mnie:

Obecnie nie szukamy nikogo!

......siedzisz nagi na podłodze, masz zapięty pas...na szyi masz kolczasta obroże..ręce skrepowane przypięte na łańcuchu do obroży....na ustach zawiązany knebel...ja góruje nad tobą stojąc w różowych lśniących szpilkach, na nogach mam czarne pończochy zakończone szeroka koronka od której odchodzą paseczki łączące się z szerokim czarnym koronkowym pasem zapiętym na moim brzuchu...piersi skryte są w czarnym pełnym staniku zakończonym koronka...moje usta w kolorze wścieklej czerwieni...oczy podkreślone czarnym cieniem i grubą kreską, włosy zmierzwione niesfornymi lokami....
Nagle rozbrzmiewa dzwonek do drzwi...ja wychodzę z pokoju...nie ma mnie dłuższą chwilę, a z korytarza dobiega mój chichot i męski głos...nagle pojawiam się w drzwiach, za mną rysuje się męska postać trzymająca mnie za rękę....nagle mowie; "widzisz mówiłam, Ci że mój pies już grzecznie czeka" maluje się delikatny uśmiech na mojej twarzy...mężczyzna nagle łapie mnie w talii i obraca ku sobie mówiąc: "skoro czeka, to niech teraz patrzy jak zajmuje się tobą prawdziwy facet" i zaczyna namiętnie całować...
Jego ręce przesuwają się z talii w dół na mój tyłek i biodra...zaplatam mu ręce na karku i poddaje się pieszczotom...po chwili on przerywa i prowadzi mnie w kierunku łóżka sadzając na jego brzegu...nachyla się nade mną i zaczyna całować dalej....stoi miedzy moimi rozchylonymi udami ręką błądząc po piersi schowanej w staniku....nagle odsuwam swoje usta od jego patrze mu w oczy i zaczynam go rozbierać...rozpinam koszulę, odsłaniając nagi tors i składam pocałunki na jego ciele kierując się ku dołowi....koszula ląduje na podłodze...zaczynam rozpinać spodnie....całuje jego podbrzusze....opuszczam spodnie a moim oczom ukazuje się twardniejący i prężący się penis....zerkam z nad okularów na jego twarz i rzucam zadziorne spojrzenie...przysuwam do niego usta...moje wargi oplatają jego główkę....
powoli wsuwa go w moje usta...zaczynam go lizać, ssać, pieścić,...coraz zachłanniej biorąc go do ust, zerkam w twoja stronę upewniając się że wszystko dobrze widzisz....chce byś widział jakie przyjemności ciebie omijają.....on z rozkoszy odchyla głowę do tylu, zagryza wargi, spogląda w twoja stronę rzucając szyderczy uśmiech i mówi: "twoja Pani zajebiście obciąga...." ja nie przerywając ani na chwile zwiększam tępo i coraz głębiej połykam jego twardego kutasa....w pewnym momencie on chwyta delikatnie za moje włosy i zatrzymuje moje ruchy, jeszcze kilka razy sam delikatnie i powoli wsuwa go do moich ust, po czym wyciąga, spogląda na mnie mówiąc: "jesteś najlepsza kocico, ale teraz daj mi swoja mokra cipkę...' po czym odchyla mnie do tylu kucając miedzy moimi udami, odchyla delikatnie moje majtki odsłaniając już wilgotna cipkę.....nie odwracając twarzy rzuca przez ramie do klęczącego w koncie psa: "pewnie chciałbyś jej posmakować, ale nie dla takiego kundla taka delicja..." i przybliża wargi do rozgrzanej cipki, zaczyna ją delikatnie lizać, powoli rozchylając jej wargi i dobierając się głębiej, robi to coraz zachłanniej, językiem pieści łechtaczkę na przemian wsuwając go w wilgotna szparkę...... ja z rozkoszy odchylam głowę do tylu w końcu kładąc się na plecach i przeciągając jak kotka, pojękuje delikatnie, zagryzam wargi, zaczynam wręcz syczeć z rozkoszy.....

c d n