Chyba dojrzewam do czegoś bardziej prawdziwego. Do czegoś, w czym nie chodzi o chwile, impuls, czy przypadek, ale o obecność, stabilność i sens. To, co zostaje wymaga więcej czasu i uwagi. Muszę się jeszcze poskładać po marcu. Czas leczy rany. Może tym razem się uda na nowo z Tobą. Czasem przychodzi moment, w którym trzeba na chwilę zniknąć. Zatrzymać się. Odebrać sobie to, co zaczęło kiełkow...