Wiem zły portal, ale cóż, pytanie uniwersalne. Czy wierzyliście kiedyś że można kochać kogoś tak mocno, że dla tej osoby będziemy w stanie zatracić się calkowicie. Zmienić się, zniszczyć relacje z innymi ludźmi, starać się dać tej osobie wszystko, zrobić wszystko a i tak jest to zawsze nie wystarczająco. A może to ze mną jest coś nie w porządku?? Może to ja wierzę w wartości które nie istnieją??