Background
Mężczyzna,37 lat,Wrocław, Polska
5 095149
Zaraz wracam, w serwisie od:
O mnieDzień Dobry.
W kwietniu mam ochotę na parkę. Szczupli, około trzydziestki i najlepiej obdarzeni walorami płciowymi. I pań doceniam długie włosy i długie nogi, a u panów brak nadmiernej nadwagi i duże rozmiary. Oczywiście że potrafię się odwdzięczyć i jeśli ja będę zadowolony, to wy też będziecie. Pan musi być oralnie BI. Chce was oboje zaspokoić ustami i żebyście oboje zaspokoili ustami mnie. Chce obciągać panu, podczas gdy jego pani będzie korzystać z mojego penisa. Dowolnie korzystać, może go dosiadać pupą, cipką i brać w usta:) Seks w zabezpieczeniu. Samotnym paniom dziękuję .
Szukam
Osób płci:Kobieta, Mężczyzna, Para, Trans
W celu:Luźna znajomość, Spotkanie na żywo, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja
Dane
Język:Polski
Wzrost:190 cm
Sylwetka:Przeciętna
Znak zodiaku:Skorpion
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Bipisarz88
Dość głośno jest o tym, co zrobił poseł Berkowicz. Wiadomo też, dlaczego to zrobił i trudno mu odmówić racji. Jednak na własnej skórze przekonałem się, jak ważny jest P.R. Wstyd się przyznać i przepraszam za to, ale podczas oglądania filmu American Sniper z 2014 roku, podczas scen, gdzie tłum arabów ze szmatami na głowach stał i po arabsku wrzeszczał, doznawałem uczuć, biegunowo odległych od współczucia i empatii. Po chwili zdałem sobie sprawę, jak wiele zależy od sposobu przedstawienia problemu. Weźcie nasze polskie podwórko i film Pasikowskiego pt.: „Psy”. Przecież tam kibicujemy ubekom, którzy palą dokumenty i zacierają ślady własnych zbrodni. Oni nawet o tym wspominają, kiedy przy tym wielkim ognisku, wyrywkowo przeglądają dokumenty i wspominają księdza, za którym pół roku chodzili. Podczas alkoholowej libacji wspominają, co powinno się zrobić z opozycją. Przypominam: „ Kompanie zwartych oddziałów, wywrotkę piachu i dużo worków” Tak było? Oni tam rozmawiali k tym, żeby ludzi rozstrzelać i zakopac w zbiorowej mogile, a widzowie i tak im przez cały film kibicują. Taka jest siła PRu
Bipisarz88
Źle zrozumiane zarzuty, albo celowe odwrócenie kota ogonem. Wyobraź sobie, że kończysz liceum, zdajesz maturę i piszesz egzaminy na wymarzoną uczelnię. Kończysz ją z dobrymi wynikami i jesteś naprawdę dobry w tym, w czym się kształciłeś. Składasz podanie na wymarzone stanowisko, ale nie dostajesz się. Twoje miejsce zajmuje syn lokalnego i wpływowego polityka, który nie zdał nawet matury. Boli? Prawda? Jeśli przedsiębiorstwo jest prywatne i twoja wiedza naprawdę pozwoli przedsiębiorcy zarabiać pieniądze, to właściciel firmy nie będzie się kierował prośbą znajomego polityka, tylko ekonomia i i tak cię zatrudni. Jeśli natomiast rzecz się dzieje w PRLu, gdzie zysk firmy się nie liczy, to nie masz szans. I jak tu z kimś takim konkurować? Możesz być najlepszy na studiach, możesz być wybitnym geniuszem i nie wygrasz z dzieckiem polityka. Boli? Jeśli w dodatku jeszcze się okaże, że on politykiem został, bo kolaborował z okupantem i do polskich patriotów strzelał, to już się scyzoryk w kieszeni otwiera. Zmienia się ustrój, myślisz, że teraz wreszcie komunistow przpedzimy i ich dzieci zwolnią okupowane latami stanowiska, więc znowu pojawi się szansa, ale nie. Lata mijają, synalek prokuratora PRLu dalej siedzi w fotelu idola młodzieży i zapowiada się, że nawet biologia go nie przepędzi. Skończył 60 lat i dalej siedzi na sofie w krótkich spodenkach i rży jak nastolatek i opowiada głupie żarty Jak długo jeszcze będzie udawał młodzieńca? Do jakiego wieku? Jestem przekonany, że będzie w tym fotelu siedział jeszcze w wieku 86 lat podpięty do kroplówki. Najwyżej obok pięknych wodzianek, pojawia się przy nim piękne lekarki i pielęgniarki. A już najbardziej mnie denerwuje, kiedy ktoś kwituje mój zarzut słowami, że przecież on nie może odpowiadać za czyny swojego ojca.
Bipisarz88
Zrobiło się ciepło i pierwsze punkty pt. lody i gofry już się otwierają. Postanowiłem zjeść pierwszego w tym roku loda. Podszedłem, zakupiłem i usiadłem. Jem i obserwuję świat dookoła. Pojawiła się kobieta na horyzoncie, kiedy przechodziła zapiszczał jej telefon. Wyjęła go i przystanęła. Zaczęła coś pisać i kiedy już miała chować telefon, podszedł do niej facet i zagadał, czy nie dałaby się zaprosić na lody albo na kawę, po cz wskazał ręką na lokal. Dodam, że ona była szczupła i wysoka, a on sięgał jej gdzieś do oczu. Ona popatrzała na niego z góry i powiedziała, że chętnie na niego poczeka, Ja nie zrozumiałem, ale on chyba też i zdziwiony zapytał, na co poczeka. Spodziewałem się, że powie, że on ma iść po lody, a ona zaczeka aż wróci. Ona mu powiedziała, że chętnie poczeka, aż on urośnie, bo jeszcze jest dla niej za mały. Obserwowałem dyskretnie, ale całą moją dyskrecje diabli wzięli, bo parsknąłem i się oplułem, a jeszcze loda upuściłem. Wstałem i poszedłem kupić nowego, a kiedy obok przechodziłem, ona się do mnie uśmiechnęła. Nie zaczepiłem jej, tylko puściłem oczko. Facet zniknął, jak sen jaki złoty.
Bipisarz88
Kiedy babie się dorosła wycieczka pomyliła z kolonią w podstawówce. Zaprosiłem kiedyś kobietę na majówkę. Nie chciało mi się jeździć daleko, a chciałem żeby było ciepło. Znalazłem gorące źródła na Węgrzech. Znalazłem zorganizowaną wycieczkę autobusową, co zwolniło mnie od prowadzenia samochodu. Zaprosiłem z 10 lat młodszą kobietę i pojechaliśmy. Myślałem, że się rozumiemy. Woda, baseny, lato, lody, stroje kąpielowe i atrakcje. Zapłaciłem za wszystko, a wieczorem się do niej przytulam, a ona, że nie. -Jak to NIE?! Trzeba było powiedzieć przed wyjazdem, że NIE to poszukałbym innej. Wprowadziłaś mnie w błąd. -Ja ci nie obiecywałam, że będę się z Tobą pieprzyć. -No nie, ale też nie ostrzegłaś, że nie będziesz. I co ja mam teraz zrobić? Wrócić do Wrocławia i zamienić cię na inną? Nie chcesz ze mną sypiać, to przymusu takiego nie masz, ale przyznaj chociaż, że wycieczkę mi zepsułaś? No pomyśl. Zajęłaś miejsce a teraz mówisz, że nie. no i co teraz? Nawet gdybym zadzwonił po prostytutkę, to nie mamy gdzie, bo siedzę z tobą w tym pokoju. -No bo ja nie wiedziałam, że tobie chodzi tylko o seks. -Nie tylko. Razem się bawimy, razem leżymy na plaży, razem chodzimy na posiłki i generalnie zachowujemy się jak para, tylko ze soba nie sypiamy, bo ty przeczytałaś w BRAVO, że musi minąć trzy tygodnie, czy o co chodzi? -No bo chciałam cię lepiej poznać. A jak sobie seks odpuszczę i pogodzę się z tym, że trudno, nie porucham przez całą wycieczkę, ale będę dalej dla ciebie miły, będę chodził z tobą za rączkę i będziemy się dobrze bawić, a ty nagle uznasz, że jednak, ja to ten, z którym jednak warto, tylko będzie już z późno, bo będziemy wracać, to co wtedy zrobisz? Cofniesz czas, bo ty się jednak zdecydowałaś? -No nie cofnę już czasu. - To wiesz co. Nie mam wyboru. Nie chcesz, to nie. Tylko jak się w ostatnią noc zdecydujesz, że może jednak warto, to ja ci wtedy powiem NIE! -Nie powiesz, ty jesteś tak napalony, że nie powiesz. -Tak, a może się założymy?! Teraz, choćbyś mnie błagała o seks, to ja będę udawał, że mnie nie podniecasz. Zresztą, ty mnie naprawdę nie podniecasz. Cycki za małe, uda za grube i tyłek masz mało okrągły:). Widziałem ładniejsze. -Tak? No to patrz. Rozebrała się, a ja udawałem, że mnie nie podnieca. Kiedy próbowała mnie dotykać, odpychałem jej ręce, a na koniec wygrała. Nie wytrzymałem i ją przeleciałem. Była dumna jak paw, że wygrała i postawiła na swoim. Ja oczywiście przegrałem. Hmmmm….,, Przegrałem….,, Oczywiście, że przegrałem i wyszło wszystko na JEJ:) Tylkb od jej: NIE, do jrj orgazmu, nie minęła godzina. Tak się namawia kobiety, które mówią NIE. We wszystkim jej ustąpiłem i we wszystkim wyszło tak, jak chciała.
Bipisarz88
W zeszłym roku kolega prosił mnie o pomoc na działce. Przez 3 miesiące, prawie co sobotę chodziłem z nim na działkę i pracowałem fizycznie. Normalnie ubierałem robocze ciuchy, brałem do ręki szpadel, siekierę, młotek i piłę. Wtedy zorientowałem się, że biedny bym był, gdybym musiał fizycznie pracować 8 godzin. A co trzeba było robić. Ściąć i porąbać na opał stare drzewa owocowe, wykopać i wyrwać stare korzenie. Wytyczyć i wyrównać placyk pod altankę, przygotować fundament, a po tym jak firma przyjechała i nowy domek postawiła, pomagałem sadzić nowe drzewka i zrobić ścieżki. To było kilkanaście dni ciężkiej fizycznej pracy. Oczywiście za każdym razem było piwko, przekąski, ognisko i kiełbaski pieczone nad ogniskiem. Czasami grill. Wiecie że pracowałem tak tylko w soboty, a spadło mi 10 kg. W tym tygodniu wyciągam rower po zimie i liczę na kolejne spadki. Trzymajcie kciuki.
Bipisarz88
Czy jest pani, która zgodzi się trochę „wyrolować” swojego męża. Zaprosi mnie do mieszkania, ja się schowam, a później weźmie swojego faceta do sypialni. Zdejmie mu bokserki, zawiąże oczy i zacznie mu obciągać. Wtedy, póki on nie widzi, ja wziąłbym go do ust::)
Bipisarz88
Zastanawiałem się, jak w najkrótszy i najprzystępniejszy sposób wyjaśnić, kim jest cham. Tak, jest takie słowo i ono ma konkretną definicję. To nie jest taka nic nie znacząca obelga. Słowo „cham” jest wbrew pozorom precyzyjne i chyba najczęściej mylone z innym określeniem. Większość z was, gdybym o wyjaśnienie zapytał. podałaby mi definicję prostaka. To błąd. Cham i prostak, to zupełnie inne postawy. Prostak, zachować się nie potrafi. Wejdzie na salony i albo pije herbatę x łyżeczka, albo siorbie zupę, albo mlaska i trzyma łokcie na stole. On chciałby zachowywać się kulturalnie, on poważa i szanuje gospodynię, ale nie wie, że coś robi źle. Robi źle, bo nikt go nie nauczył, jak należy postępować. Cham natomiast, zasady dobrego wychowania ma w małym palcu i doskonale je zna, ale ich nie stosuje, bo uważa że nie warto. Nie warto, bo gospodynie czy gospodarza uważa za mniej ważnego od siebie. Nie boi się go, więc włazi na niego z butami. Cham w pracy, do wyższych stanowiskiem, zawsze będzie się łasił, podlizywał i mówiąc językiem prostym: właził mu w d… bez mydła. Za to do każdego kto jest niżej, będzie się odnosił wulgarnie, bez szacunku i będzie mu dawał do zrozumienia, że w każdej chwili może go zniszczyć, Chsma, wbrew pozorom, bardzo łatwo wykryć. Wystarczy się niepozornie ubrać i udawać biednego i nic nieznaczącego. Człowiek kulturalny, będzie się odnosił grzecznie, nawet do kogoś w sfatygowanym stroju. Ja uwielbiam się tak ubierać, kiedy jadę na myjkę samoobsługową, aby sobie umyć auto. Samochód mam stary i tani, a jadę w podartych butach i w rozciągniętym dresie. Nie pojadę myć auta w białej koszuli. Tam, zdarza mi się zaczepiać kobiety. Może zaczepiać, to złe słowo. Powinienem użyć sformułowania, zagadywać. Zauważyłem, że inteligentne kobiety, dostrzegają sposób zachowania, sposób wysławiania się i kulturę wypowiedzi, ( tutaj przypomnę, że ja nigdy nie przeklinam) a kobiety proste, czy raczej kobiece chamy, zerkają na mój samochód, na moje buty i prychają z odrazą. One oceniają w sekundę, po aucie i po butach. A ja po sekundzie wiem, że z nią nie warto nawet zgubić. Tę piękność, z którą seks opisałem kilka tygodni temu, zaczepiłem właśnie na myjni i byłem tam w stroju, właśnie sfatygowanym.
Bipisarz88
Jeden z Wrocławskich lovelasow, wrzucił krótkie filmiki na których posuwa moją koleżankę z pracy. Tak. Widać jej twarz, widać jej wypiętą dupę i malutkie piersi. Widać pieprzyk na tyłku i wszystkie szczegóły. Zdjęcia i filmiki opatrzył w podpisy, które brzmią: „kolejna zadowolona. Która następna?” Wiem kiedy szła z nim na tę nieszczęsną randkę, bo przed spotkaniem dzwoniła i się chwaliła, że poznała wreszcie fajnego faceta i żebym trzymał kciuki, że tym razem okaże się uczciwy. Ona poszła z nim w sobotę, a on założył konto w niedzielę wieczorem. W sobotę zaprosił kobietę na kolację, wziął ją do domu, a w niedzielę wieczorem filmy porno z nią, pojawiły się w sieci. Powiedzieć jej? Jak? Przyznać się do konta tutaj? To i ze mną przestanie sypiać? Znaczy nie zacznie znów, bo kiedy szła z nim na randkę, to zapowiedziała mi, że jeśli coś z tego wyjdzie, to ona facetowi będzie wierna. No i chyba wyszło, bo poszła z nim do sypialni:) Ona rzeczywiście myśli że ma uczciwego faceta.
Bipisarz88
Czy panowie nie zauważają tego, że kobiety desperacje wyczuwają węchem? O boginii wszystko dla ciebie zrobię, a nawet padnę przed tobą na kolana abyś mi tylko odrobinę majteczki uchyliła i pozwoliła popatrzeć. Czy po takim tekście, którakolwiek kobieta będzie jeszcze miała ochotę mieć coś z tym czymś do czynienia? Kobiety szukają facetów pewnych siebie, doceniających kobiecą urodę, ale nie płaszczących się przed nimi. No i najważniejsze. Kobieta nie pójdzie do łóżka z facetem, o którym wie, że na widok cipki poleci za inną. Przepraszam za porównanie, ale to jest jak pies obronny, który wpuści na posesję każdego, kto mu rzuci kawałek kiełbasy. Masz psa. Śpisz spokojnie, bo wiesz że jest duży, wygląda na silnego i jeśli nawet intruza nie pogryzie, to chociaż postraszy i przepędzi. Wychodzisz rano, a z posesji zniknął rower, z samochodu ktoś poodkręcał koła i jeszcze zniknęła kosiarka z garażu, bo złodziej rzucił psu kawałek kiełbasy. Kobiety ze soba rozmawiają i plotkują. Żadna nie che usłyszeć od koleżanki: „Słuchaj! Do twojej sypialni wchodzę kiedy chce i mam klucze do twojego mieszkania, bo twój facet mi je dał. Kiedy wyjeżdżasz, to my się kochamy pod twoim prysznicem.”
Bipisarz88
Kobieta z Wrocławia, która szuka mężczyzny „na poziomie”. Rozumiem, że żadna kobieta nie chce zadawać się z bezrobotnym facetem, który mieszka z mamą. Rozumiem też frustrację, kiedy przyjedzie po nią autobusem i nie będzie go stać, ani na wyjście do restauracji, ani na hotel, ani na weekendowy wyjazd. Rozumiem, że żadna też, nie będzie chciała iść z nim na piwo do żabki i pić przed sklepem. Tylko czytając jej opis, odniosłem wrażenie, że ona szuka jeszcze innego poziomu. Obawiam się, że ona nie da się nawet zaprosić na pizzę, do kina, czy na kolację w mieszkaniu. Tutaj dochodzimy już do absurdu, który nazywa się „bezsensownym trwonieniem pieniędzy”. Ją, będzie trzeba na weekend zabrać do luksusowego apartamentu i zapłacić tyle, ile ja płacę za dwa tygodnie nad bałtykiem. Za kolację, trzeba będzie wydać tyle, za ile ja się utrzymam przez tydzień, a za wypożyczenie auta, będzie trzeba zapłacić tyle, ile ja wydaję na paliwo w pół roku. Niby mógłbym. Naprawdę. Pieniądze wydaje się bardzo łatwo i każdy to potrafi. Problem w tym, że ci, którzy je mają; mają je dzięki temu, że ich tak głupio nie trwonią. Ja przez kilka dni po zakupie trzeciego mieszkania, prawie nie jadłem. Do matki jeździłem na obiady i musiałem od matki pożyczyć pieniądze na życie. No tak… ale to przejściowe. Na razie mam dochody z pracy, a za chwilę będę miał z pracy plus z wynajmu. Czyli nie roztrwonilem, a zainwestowałem. A pizze? Obejdzie się. Naprawdę. No i tej wiosny, po raz pierwszy od bardzo dawna, odpuściłem sobie wyjazd w góry na weekend. Zwyczajnie nie było mnie stać. No ale bez tego naprawdę można żyć. Jeśli miałbym wziąć modelkę, wypożyczyć samochód za 2500zl za weekend, wydać kolejne 2000zl na spędzenie weekendu w luksusowym ośrodku i pewnie jeszcze jej kupić za kolejne 2000 biżuterię, to naprawdę wolę zapłacić córce za wczasy w Grecji, Hiszpanii albo nawet w Azjii. Jak mam obdarować prezentami obcą babę, to wolę obdarować swoje dziecko. A seks? Moze i zaplace, ale to kosztuje 500zl, a nie 5000. No i najważniejsze. Nienawidzę szpanować. Nie noszę drogich ciuchów, drogich zegarków, markowych butów i drogich samochodów. Kiedy rozważałem zakup nowego auta z salonu, to poszedłem do salonu skody. To chyba najlepiej o mnie świadczy. Przepraszam. Są dwie rzeczy, które mam drogie i zawsze drogie kupuję. Rower i komputer. Za komputer zapłaciłem 18 tysięcy, a za rower 12 000. Za to za samochód 7000. Taką przykładam wagę do motoryzacji.