Tryb ciemny


O mnieDzień Dobry.
W kwietniu mam ochotę na parkę. Szczupli, około trzydziestki i najlepiej obdarzeni walorami płciowymi. I pań doceniam długie włosy i długie nogi, a u panów brak nadmiernej nadwagi i duże rozmiary. Oczywiście że potrafię się odwdzięczyć i jeśli ja będę zadowolony, to wy też będziecie. Pan musi być oralnie BI. Chce was oboje zaspokoić ustami i żebyście oboje zaspokoili ustami mnie. Chce obciągać panu, podczas gdy jego pani będzie korzystać z mojego penisa. Dowolnie korzystać, może go dosiadać pupą, cipką i brać w usta:) Seks w zabezpieczeniu. Samotnym paniom dziękuję .
W kwietniu mam ochotę na parkę. Szczupli, około trzydziestki i najlepiej obdarzeni walorami płciowymi. I pań doceniam długie włosy i długie nogi, a u panów brak nadmiernej nadwagi i duże rozmiary. Oczywiście że potrafię się odwdzięczyć i jeśli ja będę zadowolony, to wy też będziecie. Pan musi być oralnie BI. Chce was oboje zaspokoić ustami i żebyście oboje zaspokoili ustami mnie. Chce obciągać panu, podczas gdy jego pani będzie korzystać z mojego penisa. Dowolnie korzystać, może go dosiadać pupą, cipką i brać w usta:) Seks w zabezpieczeniu. Samotnym paniom dziękuję .
Szukam
Osób płci:Kobieta, Mężczyzna, Para, Trans
W celu:Luźna znajomość, Spotkanie na żywo, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja
Preferencje
Dane
Język:Polski
Wzrost:190 cm
Sylwetka:Przeciętna
Znak zodiaku:Skorpion
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Jak się zachować, kiedy to kobieta ci się wprasza do domu i sugeruje, że pona potrzebuje dobrego masażysty?
Jechałem rowerem, wyprzedziła mnie kobieta po trzydziestce (na oko oceniłem) i jedzie przede mną. Nagle okazuje się, że utrzymanie jej tempa nie przychodzi mi łatwo, choć daje radę. Jazda już nie jest relaksująca, a wymagająca wysiłku. Jednak daje radę. Widzę, że ma uda i łydki umięśnione i widzę, że nie pierwszy dzień, nie pierwszy miesiąc, ani nie pierwszy rok, jeździ rowerem. Zrównałem się z nią i zaczepiłem ją, mówiąc, że nie często spotykam kobiety, które by mnie wyprzedzały i widzę, że ona jeździ, nie od wczoraj. No i zaczęła się rozmowa, podczas której wymieniliśmy się serdecznościami, komplementami i ogólnikowymi zwrotami, a kiedy jej się dość dobrze przyjrzałem, to straciłem zainteresowanie, więc chciałem życzyć jej miłej przejażdżki i odjechać w swoją stronę. Jednak ona powiedziała, że cieszy ją, że spotkała kogoś, kto też dużo jeździ, bo ona chciałaby zacząć jeździć bardziej wyczynowo, tylko wolałaby to robić pod okiem i w towarzystwie mężczyzny. Odpowiedziałem, że z pewnością nie będzie miała z tym problemu, ponieważ jest bardzo dużo facetów jeżdżących lepiej ode mnie i tak atrakcyjna kobiet, jak ona, będzie miała mnóstwo kandydatów. Po czym ona powiedziała już wprost, że jest zmęczona i taki masaż ud, to właściwie przydałby się jej już teraz i jakbym skręcił za nią na pobliską łąkę i jej pomógł z rozmasowaniem, to jej by się przydało. Przeprosiłem, że nie mogę, ale się bardzo śpieszę i życzyłem jej miłej przejażdżki i miłego popołudnia, po czym skręciłem w stronę miasta. Wróciłem do domu i zastanawiałem się, dlaczego właściwie jej odmówiłem. Bo co? Bo oglądając porno przed komputerem, każda jest ładna, każda jest seksowna i każdą bym wyruchał, ale wystarczy się ubrać, wyjść przed blok i zacząć mijać ludzi na ulicy, aby wróciło prawidłowe rozeznanie i trzeźwe postrzeganie świata. Była szczupła, zgrabna, opalona, spocona i półnaga. Widziałem jej uda, łydki, odkryty brzuch i całkiem duże piersi pod sportowym stanikiem. Co mnie odrzuciło? Zmarszczki na twarzy, kształt nosa i czerwona z wysiłku buzia bez makijażu. Za to w kasku i za kolarskimi okularkami. Widziałem też zmarszczki na szyi i to właściwie wystarczyło. Nie widziałem w niej obiektu seksualnego, a normalną i przeciętną kobietę, jakich mijam na ulicy wiele i od jakich otrzymuje wiele sugestii, że właściwie, to gdybym chciał... Nawet nie wiecie, jak jestem wdzięczny, że kobietom nie wypada mówić wprost. One chcą uchodzić za porządne i rzucają zawoalowanymi sugestywnymi propozycjami i półsłówkami, a ja czasem zwyczajnie udaję durnia, który nie zrozumiał, bo głupio mi odmówić. Wiem, że odmowa, może być odebrana jako zniewaga i obraza, a dla kobiety w dodatku upokarzająca. Miałem kolegów, którzy potrafili powiedzieć: "kijem bym cię nie dotknął", ale miałem też brzydkie koleżanki, które takie teksty słyszały i wiem jak reagowały. Wolę wyjść na idiotę, niż miałbym dać jej poczucie, że uważam ją za nieatrakcyjną. Niech wróci do domu z przekonaniem, że jej nie odmówiłem, tylko jej nie zrozumiałem. Niech myśli, że to nie ona jest brzydka, tylko ja za głupi.
Jechałem rowerem, wyprzedziła mnie kobieta po trzydziestce (na oko oceniłem) i jedzie przede mną. Nagle okazuje się, że utrzymanie jej tempa nie przychodzi mi łatwo, choć daje radę. Jazda już nie jest relaksująca, a wymagająca wysiłku. Jednak daje radę. Widzę, że ma uda i łydki umięśnione i widzę, że nie pierwszy dzień, nie pierwszy miesiąc, ani nie pierwszy rok, jeździ rowerem. Zrównałem się z nią i zaczepiłem ją, mówiąc, że nie często spotykam kobiety, które by mnie wyprzedzały i widzę, że ona jeździ, nie od wczoraj. No i zaczęła się rozmowa, podczas której wymieniliśmy się serdecznościami, komplementami i ogólnikowymi zwrotami, a kiedy jej się dość dobrze przyjrzałem, to straciłem zainteresowanie, więc chciałem życzyć jej miłej przejażdżki i odjechać w swoją stronę. Jednak ona powiedziała, że cieszy ją, że spotkała kogoś, kto też dużo jeździ, bo ona chciałaby zacząć jeździć bardziej wyczynowo, tylko wolałaby to robić pod okiem i w towarzystwie mężczyzny. Odpowiedziałem, że z pewnością nie będzie miała z tym problemu, ponieważ jest bardzo dużo facetów jeżdżących lepiej ode mnie i tak atrakcyjna kobiet, jak ona, będzie miała mnóstwo kandydatów. Po czym ona powiedziała już wprost, że jest zmęczona i taki masaż ud, to właściwie przydałby się jej już teraz i jakbym skręcił za nią na pobliską łąkę i jej pomógł z rozmasowaniem, to jej by się przydało. Przeprosiłem, że nie mogę, ale się bardzo śpieszę i życzyłem jej miłej przejażdżki i miłego popołudnia, po czym skręciłem w stronę miasta. Wróciłem do domu i zastanawiałem się, dlaczego właściwie jej odmówiłem. Bo co? Bo oglądając porno przed komputerem, każda jest ładna, każda jest seksowna i każdą bym wyruchał, ale wystarczy się ubrać, wyjść przed blok i zacząć mijać ludzi na ulicy, aby wróciło prawidłowe rozeznanie i trzeźwe postrzeganie świata. Była szczupła, zgrabna, opalona, spocona i półnaga. Widziałem jej uda, łydki, odkryty brzuch i całkiem duże piersi pod sportowym stanikiem. Co mnie odrzuciło? Zmarszczki na twarzy, kształt nosa i czerwona z wysiłku buzia bez makijażu. Za to w kasku i za kolarskimi okularkami. Widziałem też zmarszczki na szyi i to właściwie wystarczyło. Nie widziałem w niej obiektu seksualnego, a normalną i przeciętną kobietę, jakich mijam na ulicy wiele i od jakich otrzymuje wiele sugestii, że właściwie, to gdybym chciał... Nawet nie wiecie, jak jestem wdzięczny, że kobietom nie wypada mówić wprost. One chcą uchodzić za porządne i rzucają zawoalowanymi sugestywnymi propozycjami i półsłówkami, a ja czasem zwyczajnie udaję durnia, który nie zrozumiał, bo głupio mi odmówić. Wiem, że odmowa, może być odebrana jako zniewaga i obraza, a dla kobiety w dodatku upokarzająca. Miałem kolegów, którzy potrafili powiedzieć: "kijem bym cię nie dotknął", ale miałem też brzydkie koleżanki, które takie teksty słyszały i wiem jak reagowały. Wolę wyjść na idiotę, niż miałbym dać jej poczucie, że uważam ją za nieatrakcyjną. Niech wróci do domu z przekonaniem, że jej nie odmówiłem, tylko jej nie zrozumiałem. Niech myśli, że to nie ona jest brzydka, tylko ja za głupi.
Wstaję rano, włączam komputer i na dzień dobry, wyskakują mi nagłówki wiadomości. Co jeden to głupszy. Mają jeden cel. Przyciągnąć twoją uwagę, abyś tylko kliknął w nagłówek i otworzył stronę. Nie musisz czytać, bo na samej górze, nadanym wierzchu strony, wyskoczą ci dwie reklamy, a tekst będzie skonstruowany tak, że jeśli naprawdę będziesz chciał się dowiedzieć, co ci grozi, to najpierw przeczytasz piętnaście akapitów o tym, że naukowcy odkryli nowe zagrożenie. W kolejnych akapitach się dowiesz, że to nowe zagrożenie zostało odkryte w australii, w piątek, w lutym i przez wyjątkowych specjalistów. A każde ze stwierdzeń, które ja wymieniłem po przecinku, w tych wiadomościach jest w kolejnym akapicie i po kolejnych reklamach. Jakoś mnie to irytuje.
Zanim powstał internet, ludzie pisali do siebie listy. Ogłoszenia matrymonialne publikowane były w gazetach, a odpowiedzieć na nie, można było w taki sposob, że pisało się list. Tak. Długopisem i na papierze listowym. Jeśli kobieta pisała, że poszukuje mężczyzny, to facet pisał list. List miał często 4 kartki tekstu. Mężczyzna w liście tym opisywał siebie, swój wygląd, charakter, nawyki, wady i zalety. Następnie pisał czego on oczekuje od związku i podawał adres zwrotny. Jeśli ona była zainteresowana, to odpisywała na jego list. Wiem to z opowieści mojej ciotki, ( matki chrzestnej), która w taki sposób swojego męża z odległego miasta, jakim było Opole. Dzieliło ich 100 km i spotkali się po roku wymian korespondencji. A list z Wrocławia do Opola, szedł dwa tygodnie. Ciocia dostała list, czytała, odpisywała i wysyłała. Odpowiedzi, spodziewała się, mniej więcej po miesiącu od wysłania listu. Jednak żaden wysłany list, nie miał treści „hej”. Taki list, uznany byłby za głupi żart i wyrzucony do śmietnika. Do czytania listu siadało się w fotelu i brało się herbatkę. Tak mi opowiadała ciotka. Kiedy dostaje wiadomość o treści :”hej”, to nie wiem, czy to znak czasów, czy po drugiej stronie siedzi idiota. Naprawdę. Do internetu mają również dostęp ludzie głupi. Tak zwyczajniej z przyrodzenia głupi. I wierzcie mi, że żaden głupi człowiek, nie uznałby siebie za głupiego.
Kiedy byłem dzieckiem i gdzieś mieliśmy jechać, ale albo zaspaliśmy, albo dzieci (czyli ja) się guzdrały i było ryzyko, że nie zdążymy na pociąg, mama brała taksówkę. Wiadomo, że do dworca głównego komunikacja miejska jedzie się godzinę, więc mama wzywała taxi i kierowca miał szanse zdążyć. Miejscami jechał ponad 100km/h. Wykorzystywał każdą okazję. Kiedy niedawno zakupiłem sobie bilet na pociąg i zaspałem, wziąłem BOLTA. Myślałem, że jak mu powiem, że za 20 minut mam pociąg, to przyciśnie. Drogą przed nim pusta, a on jedzie 45 km/h. Zasugerowałem mu, że jak ma tak jechać, to lepiej niech nie jedzie wcale. Czy odkąd wsiadłem, to on sobie za punkt honoru uznał, że mam nie zdążyć? Nawet w połowie drogi nie byliśmy, a minęło 15 minut. Zostało 5, więc poprosiłem, żeby zawrócił i odwiózł mnie do domu. A on, że nie może, bo w aplikacji jest, że ma mnie zawieźć na dworzec. Nie mogłem uwierzyć. Po co mnie chcesz chłopie na ten dworzec zawieźć, kiedy pociąg już pojechał. Co? Mam go pozwiedzać, czy jak? Zawracaj! Nie możesz? No to na najbliższych światłach, kiedy stanął na czerwonym świetle, wysiadłem i wsiadłem w autobus do domu. Przysięgam, że byłem tak zły, że gdyby coś tylko zamruczał, dostałby w pysk. Chciałbym wiedzieć gdzie mieszka i czym jeździ prywatnie. Żeby go przypilnować, żeby prywatnie też tylko 45 i nigdy nie przekroczył prędkości.
Zrobiłem dziwny eksperyment. Czy jej było przez to lepiej? Nie wiem. Wczoraj wypiłem dwa drinki i napisałem do sąsiadki z góry, żeby zeszła do mnie. Położyłem ją na łóżku i poprosiłem aby zamknęła oczy. Całowałem jej usta, szyję, ramiona, uszy i brzuch. Po czym rozpiąłem stanik i do całowanych miejsc, dołożyłem jeszcze sutki. Po chwili wsadziłem jej rękę do majtek i bardzo delikatnie zacząłem masować łechtaczkę. Kiedy tylko zrobiła się wilgotna, wsadziłem między jej uda głowę i zacząłem ją lizać. Ona myślała, że będzie jak zwykle, czyli dojdzie raz, może dwa i w nią wejdę, ale ja wymyśliłem coś innego. Chciałem żeby orgazm zaczął jej się kojarzyć z czymś w dupie. Żeby miała skojarzenie typu - palec w dupie = przyjemność - i na początku nie protestowała. Prawą dłoń podłożyłem pod jej pupę i wsadziłem kciuka do tyłka. Lewą dłonią chwyciłem ją za łono i kciuka wsadziłem do cipki, a językiem lizałem łechtaczkę. Wzdychała, sapała i jęczała, ale widać było, że kombinuje jak może, żebym tylko jej palec z dupy wyjął. No i wyjąłem. Kiedy znów się rozluźniła i zobaczyłem że dochodzi, przerwałem lizanie i położyłem się na niej. Wsadziłem jej i zacząłem kombinować, żeby dobijać mocno i głęboko. Kiedy znów zaczynała szczytować i słyszałem że jest blisko, znów przerwałem i zacząłem ją lizać. Po kilku takich zmianach, w końcu nie zdążyłem wyjąć i doszła ze mną w środku. Kiedy tylko zaczęła szczytować, ja też nie wytrzymałem. Zacząłem dosłownie po niej skakać i czułem że tryskam w niej z każdym ruchem bioder. Moje wielkie plany, żeby włożyć jej w pupę, legły w gruzach. Krzyczała tak, że chyba usłyszał jej mąż, bo stukał w kaloryfer, więc ona wstała i pobiegła na górę, skąd za kilka minut też słyszałem jęki. Ona dostała podwójną przyjemność. A ja. Też chciałbym wyjść od jednej i pobiec do drugiej w tym samym bloku. Jezu… Jak kobiety maj w życiu fajnie.
Trafiłem na dwóch kolesi. Kręcili się, robili podchody i nie wiedzieli jak zapytać. Ja rozłożyłem kocyk i opalałem się, czytając książkę. Rozłożyli koc obok i położyli się na plecach. Wreszcie zacząłem smarowac się kremem z filtrem i powiedziałem że pleców sam nie posmaruje. Młodszy wziął krem i zaczął smarować, kiedy skończył i oddawał mi krem, niechcący :) pogłaskałem jego dłoń. Wstał przede mną i zdjął slipki. Penis już twardniał, ale jeszcze zwisał. Wziąłem go w dłoń i wsadziłem w usta. Długo nie czekałem na wytrysk. Drugi zapytał, czy też może. Kiwnąłem głową. Zdjął bieliznę, ale nie wstawał. Położyłem głowę na jego pępku i zacząłem obciągać na leżąco. Też się spuścił. Ja wróciłem do lektury a oni uciekli. Tym razem nie doszedłem, ale było fajnie. Leżałem tam jeszcze z dwie godziny, aż zasnąłem nad książką. Dobrze że miałem plecy wysmarowane, bo wiem jak się kończy spanie na słońcu. No.. ale trochę się opaliłem. :)
Panowie. Jeżeli szukacie kobiet, nie wystawiajcie w galerii kutasa. Chyba że macie czarnego o długości 25 cm. Jeśli nie. Sprawdzie wrażenie, że wcale nie chodzi o seks. Kobiety lubią udawać porządne i lubią udawać, że chodzi o kawę, o czytanie książek, a nawet o oglądanie głupich znaczków. Jeśli ją zapraszasz do mieszkania w celu oglądania znaczków, to zarówno ona, jak i ty, dobrze wiecie, że nie chodzi o oglądanie znaczków, tylko o ruchańsko. No ale jeśli powiesz słowo „wyruchać” to nie poruchasz. Takie są baby, a wy zamiast się na to zżymać, zaakceptujcie to.
Jadę dzisiaj rowerem na pracze i liczę na to, że poobciagam trochę. Moze chociaż ze dwa spusty w moich ustach? Panowie. Nie spać. Kiedy tam byłem ostatnio, zaczepiłem panią jadącą na rowerze. Zaproponowałem jej masaż zmęczonych ud, a masowałem cipkę językiem. Facetów wstydziłem się zaczepiać, choć taką miałem ochotę. Kiedy zdejmowałem jej getry, do ostatniej chwili mialem nadzieję, że spod nich wyskoczy penis. Nie wyskoczył. :)
Chcialbymmpoznac takiego ogromnego karka. Tak z 190 cm wzrostu, bicepsy jak moje uda i generalnie góra mięśni. A później żeby przede mną uklęknął i ssał mi kutasa, a po wszystkim grzecznie się schylił i wypiął dupe. Na zakończenie znów wziął w usta i wszystko grzecznie przełknął. Ktoś jest chętny?
Wiecie jakie są paradoksy seksu. Kiedy idziesz do prostytutki, to chcesz bez gumki, ale kiedy ona się zgadza zrobić to bez gumki, to ty już nie chcesz ponieważ chcesz zrobić to bez gumki, ale tylko z taką, która jeszcze nigdy nikomu nie dała bez gumki. Skomplikowane? Nie. Jeśli kocham się z mężatką, która mieszka nade mną i wiem, że oprócz mnie i męża z nikim nie sypia, to stawiam tezę że nie muszę się bać. Wczoraj wychodziłem ze sklepu i zauważyłem piękną kobietę. Coś mnie urzekło w jej oczach, spojrzałem na nią, uśmiechnąłem się i powiedziałem coś w stylu… „ale Pani ma ładną buźkę”. Ona zatrzymała się zaskoczona, a ja dalej zapatrzony w jej oczy kontynuowałem jakby w zamyśleniu.. i te oczy… Po chwili potrząsnąłem glowa, spojrzałem przytomnie, jakbym właśnie odzyskał świadomość i wtedy powiedziałem: Przepraszam pania, ale chciałem to tylko sobie pomyśleć i niechcący powiedziałem na głos, ale te Pani oczy, takie onieśmielające, piękne i hipnotyzujące. Ja po prostu… nie wiem.. wzroku oderwać nie mogę, ale nie chce się oczywiście narzucać i jeśli Pani w jakikolwiek sposób zakłócam spokój, to już znikam… , ale jeśli nie… Tutaj zawiesiłem głos i czekałem na jej reakcję. Stała i się uśmiechała, po czym powiedziała, że to miłe. Ja kontynuowałem… Trochę się obawiam… że jeśli teraz się odwrócę i odejdę, to już się nigdy nie zobaczymy i coś w życiu strace, raz na zawsze. Chyba że….. Ona popatrzyła i zapytała.. Chyba że co? Chyba że pójdzie pani teraz ze mną. Mieszkam tutaj niedaleko, pokażę Pani kolekcję znaczków, modeli do sklejania i zaparzę dobrą kawę. Zaśmiała się i powiedziała: Prowadź! No i wtedy zwątpiłem na chwilę. Jesli ona robi to tak łatwo i z ledwie poznanym mężczyzną, to ja będę musiał sięgnąć po prezerwatywy. Zrobiliśmy to trzy razy. Po czym spojrzała na zegarek i stwierdziła że na nią czekają. Wybiegła ode mnie z mieszkania i tyle ją widziałem. Wiem. W którym sklepie robiła zakupy. Nie wiem, jak miała na imię.





