Tryb ciemny
Serwis:

O mnieCałe życie szukam kobiety, 💃która zrobi mi chaos w sercu ❤️🔥, a znajduję tylko takie, które robią mi bałagan w kuchni.🥘🍝🥗🍲 - Kobiety, które całymi dniami starają się utrzymać porządek w domu, nie zrobią bałaganu w głowie mężczyzny... 🤯🤯
Szukam
Osób płci:Kobieta, Para
W celu:Luźna znajomość, Jednorazowa przygoda, Wirtualna znajomość, Realne spotkanie, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja, Związek
W wieku:do58lat
Preferencje
Dane
Imię:Koneser.
Język:Polski
Wzrost:176 cm
Sylwetka:Wysportowana
Znak zodiaku:Wodnik
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Nie mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe
Zerżnij mój mózg. Myślą, mową, uczynkiem i zadbaniem...❤️ Wiesz, naiwne to może błahostka, ale siedzę w zamkniętym pokoju, bez światła i myślę o Tobie. Robiąc to rozrywam słowa jak strzępy. Rzucam je, jak Ciebie na łóżko. I chcę spojrzeć w Twoje oczy, widzieć pożądanie. Mam tak samo pisząc. Czuję to. Naciskając na klawiaturę czuję, jakbym naciskał na Twój brzuch, chwytał za szyję i doświadczał Twoich paznokci głęboko w moich plecach. Widzę jak namiętnie się całujemy, rozmazujący w Twoją szminkę. Rozdygotany, zdejmuję stanik czerwony jak Twoje usta. Schodząc niżej całując piersi, widząc jak przyśpiesza Ci oddech. Bije serce, które za chwilę będzie bić jeszcze szybciej. Na skórze pojawiły się dreszcze, kiedy zjeżdżam językiem pod Twoim podbrzuszu. Chwytając mocno za uda od wewnątrz, dostrzegam jak rozjeżdża Ci się wzrok. Jak chcesz już, bym zdjął resztę bielizny i po prostu wszedł, całując twoją szyję. Założył delikatnie jedną nogę na swój bark i trzymał ją mocno. Odwrócił, wziął od tyłu. Klepnął mocno w tyłek i zrobił to mocniej.
Sensem życia jest bawić się życiem, a jeżeli życie jest zbyt leniwe, nie pozostaje nic innego, jak dać mu lekkiego szturchańca.
„lWciąż rozpamiętuję smak Twojej skóry – była tak słodka i aksamitna jak Latte Macchiato. Jej kremowa delikatność łaskotała moje podniebienie, budząc w moich oczach czystą radość.
Leżałaś tak niewinnie w bladym świetle poranka. Twoje ciało oddychało spokojnie, odpoczywając po upojnej nocy pełnej niezapomnianych wrażeń. W pokoju wciąż unosił się gęsty aromat naszych nocnych fantazji, splatając się z pierwszymi promieniami słońca.
A gdy tylko otworzysz oczy, będzie na Ciebie czekać filiżanka gorącej, słodkiej kawy... dokładnie takiej, jak wspomnienie Twojego dotyku.
Leżałaś tak niewinnie w bladym świetle poranka. Twoje ciało oddychało spokojnie, odpoczywając po upojnej nocy pełnej niezapomnianych wrażeń. W pokoju wciąż unosił się gęsty aromat naszych nocnych fantazji, splatając się z pierwszymi promieniami słońca.
A gdy tylko otworzysz oczy, będzie na Ciebie czekać filiżanka gorącej, słodkiej kawy... dokładnie takiej, jak wspomnienie Twojego dotyku.
Jeśli przeraża Cię słowo ORGAZM...
Lepiej tego nie czytaj. Orgazm kobiety nie zaczyna się wtedy, gdy zrywasz z niej suknię jak płatek róży, ani gdy twoje dłonie wędrują po jej ciele jak spragniony podróżnik. On zaczyna się wcześniej – gdy świt jeszcze skrywa tajemnice nocy, a Ty wysyłasz jej słowo pełne pragnienia: „Myślałem o Tobie, zanim dzień zdążył zapłonąć”. Zaczyna się, gdy patrzysz na nią z uwagą, tak jakby była jedynym obrazem w galerii Twojej duszy. Gdy Twoje usta milkną, a słuchasz jej z uwielbieniem, gdy Twoje spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów, a Twoja dłoń, obejmując jej dłoń, szepcze obietnice rozkoszy. Orgazm kobiety nie rodzi się w nagiej przestrzeni sypialni, ani między luksusem hotelowych ścian. On wschodzi w drobnych gestach – gdy oznaczasz ją w cytacie o miłości, który ma smak waszych wspólnych chwil, gdy wspominasz żart, który rozbraja ją śmiechem jak pierwszy dotyk poranka. Orgazm to nie tylko umiejętność ciała – to wyczulenie na najsubtelniejsze drżenie jej duszy, to sztuka, którą tworzą nie dłonie, lecz wrażliwość serca. To chwila, gdy jej świat przestaje się bać, a Ty bierzesz ją całą – pewnie, czule – prowadząc ją przez taniec namiętności. Orgazm kobiety to nie tylko pieśń ciała, to symfonia jej wnętrza, które podajesz jej na dłoni, by mogła zanurzyć się w Tobie bez lęku. To smak jej pragnień na Twoich wargach, to drżenie, gdy jej dusza tańczy z Twoją, wolna, bezwstydna, absolutna.
Lepiej tego nie czytaj. Orgazm kobiety nie zaczyna się wtedy, gdy zrywasz z niej suknię jak płatek róży, ani gdy twoje dłonie wędrują po jej ciele jak spragniony podróżnik. On zaczyna się wcześniej – gdy świt jeszcze skrywa tajemnice nocy, a Ty wysyłasz jej słowo pełne pragnienia: „Myślałem o Tobie, zanim dzień zdążył zapłonąć”. Zaczyna się, gdy patrzysz na nią z uwagą, tak jakby była jedynym obrazem w galerii Twojej duszy. Gdy Twoje usta milkną, a słuchasz jej z uwielbieniem, gdy Twoje spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów, a Twoja dłoń, obejmując jej dłoń, szepcze obietnice rozkoszy. Orgazm kobiety nie rodzi się w nagiej przestrzeni sypialni, ani między luksusem hotelowych ścian. On wschodzi w drobnych gestach – gdy oznaczasz ją w cytacie o miłości, który ma smak waszych wspólnych chwil, gdy wspominasz żart, który rozbraja ją śmiechem jak pierwszy dotyk poranka. Orgazm to nie tylko umiejętność ciała – to wyczulenie na najsubtelniejsze drżenie jej duszy, to sztuka, którą tworzą nie dłonie, lecz wrażliwość serca. To chwila, gdy jej świat przestaje się bać, a Ty bierzesz ją całą – pewnie, czule – prowadząc ją przez taniec namiętności. Orgazm kobiety to nie tylko pieśń ciała, to symfonia jej wnętrza, które podajesz jej na dłoni, by mogła zanurzyć się w Tobie bez lęku. To smak jej pragnień na Twoich wargach, to drżenie, gdy jej dusza tańczy z Twoją, wolna, bezwstydna, absolutna.
Niektórzy ludzie są bezczelni. Zaglądają innym do domów. Zaglądają do duszy, portfeli, łóżek i majtek. Udając niewiniątka, zapominają jaki sami noszą brud za paznokciami. I jaki smród przeszłości ciągnie się za nimi. Latami. I jakby tego było mało, mają jeszcze czelność umoralniać...
NIE DOTYKAJ MNIE, POGRZEJ SIĘ
Nie dotykaj mnie, bo się ogrzewam, bo wystarczy Twoja bliskość, aby zapalić powietrze, ponieważ Twój głos dotyka mnie bez rąk i już drży mój oddech, ponieważ Twoje oczy rozbierają mnie cierpliwością, a moja skóra uczy się czekać na Ciebie, bo gdy się zbliżysz, pragnienie zamienia się w powolny przypływ który wchodzi bez pozwolenia i prosi o ciszę, a w tej ciszy płonie chęć, zapala się wyobraźnia i każde uderzenie serca obiecuje więcej niż odważy się powiedzieć, dopóki ciało nie zrozumie, że są ognie, których nie trzeba dotykać, aby płonąć i że miłość kiedy tak prowokuje, wie, jak stać na krawędzi, oddychać głęboko, delektować się słodkim napięciem tego, co jeszcze się nie wydarzyło.
Nie dotykaj mnie, bo się ogrzewam, bo wystarczy Twoja bliskość, aby zapalić powietrze, ponieważ Twój głos dotyka mnie bez rąk i już drży mój oddech, ponieważ Twoje oczy rozbierają mnie cierpliwością, a moja skóra uczy się czekać na Ciebie, bo gdy się zbliżysz, pragnienie zamienia się w powolny przypływ który wchodzi bez pozwolenia i prosi o ciszę, a w tej ciszy płonie chęć, zapala się wyobraźnia i każde uderzenie serca obiecuje więcej niż odważy się powiedzieć, dopóki ciało nie zrozumie, że są ognie, których nie trzeba dotykać, aby płonąć i że miłość kiedy tak prowokuje, wie, jak stać na krawędzi, oddychać głęboko, delektować się słodkim napięciem tego, co jeszcze się nie wydarzyło.
Całujesz mnie rękoma, pieścisz uśmiechem, a perfumy twoich słów przenikają w moim spojrzeniu za każdym razem, gdy oddychasz, jesteś przybity do mojej siatkówki i żyjesz w okopie, gdy tylko chcę, jadę w twoim umyśle i łapię twoją wyobraźnię między moimi nogami, aż w końcu Dotknijmy się ponownie naszych dusz, gdy płoniemy w pożądaniu i przytula nas spokój.
Gdybyś tylko wiedziała, co to powoduje, wyobrażając sobie, co ukrywa pod tą cienką tkaniną, wiedziałbyś, że posiadam moje pragnienia i erekcje. Jak bardzo pragnę pieścić i machać na tej tkaninie twą boską perełkę, ponieważ tak wyobrażam sobie ją boską, wyśmienitą... Moje usta są niecierpliwe, bo czuję jej skurcze i mój język, bo ukradłem jej orgazm. Ciężko mi wyobrazić sobie, jak pocieram główkę o jej śliczne pętelki, powodując wilgoć i pożądanie... To pragnienie poczucia się dobrze wewnątrz. Gdybyś wiedziała, co to powoduje, wyobrażając sobie, jak zdejmuję te majtki, oddychając zapachem twojej kobiecości... Wiedz, że pragnienie mnie opanowało, że moja istota jest jak twardy majstersztyk. Że mój umysł lata, a ja patrzę na siebie, tkwiącego między jego nogami, zatapiając moją męskość.
Weszłaś w moje życie na grubo…
Weszłaś w me życie z pierdolnięciem…
Weszłaś w me życie z ostrzem szpilki… Tylko tak mogłaś się Tu dostać…
Tylko ta mogłaś zburzyć Moje Mury…
Tylko tak mogłem Ciebie zauważyć… Teraz rozgościłaś się na dobre…
Machasz sobie wesoło stopami uzbrojonymi w szpilki… Nie ma tu miejsca na Żadną Inną…
Żadna Inna nie odważy się spróbować… Nie ma szans…
Weszłaś w me życie z pierdolnięciem…
Weszłaś w me życie z ostrzem szpilki… Tylko tak mogłaś się Tu dostać…
Tylko ta mogłaś zburzyć Moje Mury…
Tylko tak mogłem Ciebie zauważyć… Teraz rozgościłaś się na dobre…
Machasz sobie wesoło stopami uzbrojonymi w szpilki… Nie ma tu miejsca na Żadną Inną…
Żadna Inna nie odważy się spróbować… Nie ma szans…
Kobieca siła zmysłów żądza pragnień Ja, Twoja domina spełniam targane dzikością namiętności .
We mnie jest ogień piekielnej rozkoszy .
Zdobądź nieujarzmione
pokłady mojej zmysłowej siły,
Nie cofam się i biorę tak jak chce ,pewna w zatraceniu ,silna i bezwzględna ,
rozszalała w podnieceniu.
Okrutna ,bo chce rozkoszy ponad wszystko co moje i Twoje .
Ja, Twoja domina. Hmmm..... W tym jest pragnienie i zatracenie jak wezbrane fale sztormowe na morzu, jak tajfuny i huragany z żądzy łaknienia cielesności,
nieprzytomne w amoku bliskości. Bezgraniczna namiętność biczowania i szarpania
obezwładnia i krępuje Twoje ciało by w tym zatraceniu odnaleźć szczyty przyjemności spełnionej .
We mnie jest ogień piekielnej rozkoszy .
Zdobądź nieujarzmione
pokłady mojej zmysłowej siły,
Nie cofam się i biorę tak jak chce ,pewna w zatraceniu ,silna i bezwzględna ,
rozszalała w podnieceniu.
Okrutna ,bo chce rozkoszy ponad wszystko co moje i Twoje .
Ja, Twoja domina. Hmmm..... W tym jest pragnienie i zatracenie jak wezbrane fale sztormowe na morzu, jak tajfuny i huragany z żądzy łaknienia cielesności,
nieprzytomne w amoku bliskości. Bezgraniczna namiętność biczowania i szarpania
obezwładnia i krępuje Twoje ciało by w tym zatraceniu odnaleźć szczyty przyjemności spełnionej .




