Tryb ciemny
O mnieSzukam prawdziwej masochistki.
Nie takiej od grzecznych fantazji, miękkiego dominowania i ładnych panów z X. Szukam kobiety, którą naprawdę kręci brzydko, boleśnie, upokarzająco i bez romantycznej waty cukrowej.
Jestem prawdziwy. 180 cm. Kiedyś 75 kg, dziś 85 kg po antydepresantach. Możesz to uznać za dobrą wiadomość. Więcej ciała do czczenia, lizania i dziękowania za każdy dodatkowy kilogram. Nos mam złamany po dawnej, bardzo nieprzyjemnej bójce. Przeciwnik wyszedł z tego lepiej, bo szczękę złożyli mu na NFZ. Mój nos wymagałby prywatnej korekty za jakieś 30 tysięcy. A że prowadzę dwie JDG, to w tym pięknym kraju te pieniądze i tak najpierw pożre ZUS i podatki.
Więc zostaję z krzywym nosem.
I właśnie dlatego może cię to kręcić.
Bo nie jestem produktem z katalogu. Nie jestem plastikowym Domem z siłowni, który mówi to samo do każdej. Jestem człowiekiem z ciężarem, głową, doświadczeniem i bardzo konkretnym gustem do kontroli.
Nie szukam posłusznej laleczki. Szukam inteligentnej masochistki, która rozumie, że prawdziwe upokorzenie zaczyna się w głowie. Interesuje mnie psychologia, degradacja, wstyd, napięcie, dyscyplina, werbalne poniżenie, kontrola oddechu, bólu i reakcji. Nie przypadkowy chaos, tylko precyzyjna gra. Z granicami, zgodą i bezpiecznym słowem, bo prawdziwa dominacja nie polega na braku kontroli. Polega na tym, że kontrola jest moja.
Możesz ze mną rozmawiać o wszystkim. Od fizyki kwantowej po to, jak bardzo chcesz klęczeć i zapomnieć o własnej dumie. Lubię, kiedy sub jest inteligentna. Wtedy każde zawstydzenie smakuje lepiej, bo najpierw trzeba przejść przez jej głowę.
Nie obiecuję bajki. Nie będę udawał rycerza. Nie będę sprzedawał ci pięknej iluzji.
Obiecuję autentyczność, ciemny humor, brutalną szczerość i bardzo uważne okrucieństwo. Takie, które nie jest przypadkowe. Takie, które wie, gdzie nacisnąć.
Jeśli czytasz to i czujesz, że właśnie tego się boisz, ale nie możesz przestać czytać, to możliwe, że jesteś tym rzadkim przypadkiem, którego szukam.
Napisz.
Nie zaczynaj od cześć. Napisz, dlaczego właśnie ty chcesz wejść w taką grę. Napisz, czego się wstydzisz. Napisz, czego pragniesz, ale boisz się wypowiedzieć normalnie.
Czekam.
Twój przyszły Właściciel. Ten z krzywym nosem, nadwagą i wystarczająco zimną głową, żeby wiedzieć, co z tobą zrobić.
PS. Rozważę także relację z mężczyzną o kobiecej ekspresji, osobą trans albo osobą transfemininą. Warunek jest jeden: musi być prawda, uległość i chemia.
Nie takiej od grzecznych fantazji, miękkiego dominowania i ładnych panów z X. Szukam kobiety, którą naprawdę kręci brzydko, boleśnie, upokarzająco i bez romantycznej waty cukrowej.
Jestem prawdziwy. 180 cm. Kiedyś 75 kg, dziś 85 kg po antydepresantach. Możesz to uznać za dobrą wiadomość. Więcej ciała do czczenia, lizania i dziękowania za każdy dodatkowy kilogram. Nos mam złamany po dawnej, bardzo nieprzyjemnej bójce. Przeciwnik wyszedł z tego lepiej, bo szczękę złożyli mu na NFZ. Mój nos wymagałby prywatnej korekty za jakieś 30 tysięcy. A że prowadzę dwie JDG, to w tym pięknym kraju te pieniądze i tak najpierw pożre ZUS i podatki.
Więc zostaję z krzywym nosem.
I właśnie dlatego może cię to kręcić.
Bo nie jestem produktem z katalogu. Nie jestem plastikowym Domem z siłowni, który mówi to samo do każdej. Jestem człowiekiem z ciężarem, głową, doświadczeniem i bardzo konkretnym gustem do kontroli.
Nie szukam posłusznej laleczki. Szukam inteligentnej masochistki, która rozumie, że prawdziwe upokorzenie zaczyna się w głowie. Interesuje mnie psychologia, degradacja, wstyd, napięcie, dyscyplina, werbalne poniżenie, kontrola oddechu, bólu i reakcji. Nie przypadkowy chaos, tylko precyzyjna gra. Z granicami, zgodą i bezpiecznym słowem, bo prawdziwa dominacja nie polega na braku kontroli. Polega na tym, że kontrola jest moja.
Możesz ze mną rozmawiać o wszystkim. Od fizyki kwantowej po to, jak bardzo chcesz klęczeć i zapomnieć o własnej dumie. Lubię, kiedy sub jest inteligentna. Wtedy każde zawstydzenie smakuje lepiej, bo najpierw trzeba przejść przez jej głowę.
Nie obiecuję bajki. Nie będę udawał rycerza. Nie będę sprzedawał ci pięknej iluzji.
Obiecuję autentyczność, ciemny humor, brutalną szczerość i bardzo uważne okrucieństwo. Takie, które nie jest przypadkowe. Takie, które wie, gdzie nacisnąć.
Jeśli czytasz to i czujesz, że właśnie tego się boisz, ale nie możesz przestać czytać, to możliwe, że jesteś tym rzadkim przypadkiem, którego szukam.
Napisz.
Nie zaczynaj od cześć. Napisz, dlaczego właśnie ty chcesz wejść w taką grę. Napisz, czego się wstydzisz. Napisz, czego pragniesz, ale boisz się wypowiedzieć normalnie.
Czekam.
Twój przyszły Właściciel. Ten z krzywym nosem, nadwagą i wystarczająco zimną głową, żeby wiedzieć, co z tobą zrobić.
PS. Rozważę także relację z mężczyzną o kobiecej ekspresji, osobą trans albo osobą transfemininą. Warunek jest jeden: musi być prawda, uległość i chemia.
Szukam
Osób płci:Kobieta, Trans
W celu:Luźna znajomość, Jednorazowa przygoda, Wirtualna znajomość, Spotkanie na żywo, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja, Związek
Preferencje
Dane
Imię:Robert
Język:Angielski, Polski
Wzrost:183 cm
Sylwetka:Kilka kilogramów za dużo
Znak zodiaku:Waga
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Nie mam
Alkohol:Piję okazjonalnie
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Wyższe




