Tryb ciemny
O mnie--- --- --- --- ---
Wszystko zaczyna się od rozmowy. Cichej, niespiesznej, takiej, w której słowa są zaproszeniem, a nie deklaracją. Z czasem uczymy się słuchać nie tylko głosu drugiej osoby, lecz także jej pauz, oddechu, napięć i rozluźnień. W tej uważności rodzi się zrozumienie. Nie jako odpowiedź, lecz jako gotowość bycia obok.
Zaufanie przychodzi wtedy, gdy nie trzeba niczego udowadniać. Gdy można pozwolić sobie na odsłonięcie. Bez lęku, że zostanie wykorzystane. W takiej przestrzeni instynkty nie wyrywają się do przodu. One czekają, rozpoznają rytm drugiego ciała i umysłu, uczą się harmonii.
Bliskość staje się dialogiem, który nie zawsze potrzebuje słów. Jest spojrzeniem, które zatrzymuje. Ciszą, która nie domaga się wypełnienia. Dotykiem obecności, nawet jeśli jeszcze nie dotyka skóry...
W tym spotkaniu nie chodzi o prowadzenie ani podążanie. Chodzi o współistnienie. O dwie ścieżki, które zbliżają się do siebie nie z konieczności, lecz z wyboru. I w tym wyborze odkrywamy coś pierwotnego i prawdziwego: że instynkty, gdy są osadzone w zaufaniu, nie oddalają nas od siebie, lecz prowadzą dokładnie tam, gdzie oboje możemy być sobą...
--- --- --- --- ---
Czego lub kogo szukam?
Nie spieszy mi się z niczym. Nikogo nie oceniam. Każdy jest tutaj po coś. Jestem singlem. Czysta karta. Na chwilę obecną szukam dojrzałej kobiety, aby spotykać się weekendami (dlaczego? Priv.). Mogą to być spotkania całkiem na luzie, mogą to być spotkania we wiadomym celu, mogą to być spotkania, aby spędzać razem zwyczajnie weekendowe wieczory, czas. Opcji jest wiele, jestem otwarty na rodzaj relacji. Jest to kwestia do omówienia. Możemy spotkać się raz i o sobie zapomnieć. Możemy spotykać się co weekend. Nie wykluczam dłuższej relacji i mam tu również na myśli „dłuższą” relację. Rozmowa potrafi wiele zweryfikować, dlatego bądź gotowa na to, że to ona będzie kluczem do ewentualnego spotkania (mam tu na myśli rozmowę poprzez pisanie). Cenię sobie spokój i domowe zacisze, ale pierwsze spotkanie możemy odbyć na neutralnym gruncie. Budowanie napięcia jest fajne…
Jak rozumiem dojrzałą kobietę? Jest to dla mnie kobieta, która jest siebie świadoma w szerokim tego pojęcia znaczeniu. Wie, że tolerancja i szacunek działa w dwie strony. Wie, że kobiecość to jej mocna strona. Ale i wie, że czasem to zwykła bliskość, czas w ramionach mężczyzny, spędzony na obecności potrafi zbliżyć bez słowa.
Jeśli coś pominąłem- umiem odpowiadać. Nie bój się pytać:)
Wszystko zaczyna się od rozmowy. Cichej, niespiesznej, takiej, w której słowa są zaproszeniem, a nie deklaracją. Z czasem uczymy się słuchać nie tylko głosu drugiej osoby, lecz także jej pauz, oddechu, napięć i rozluźnień. W tej uważności rodzi się zrozumienie. Nie jako odpowiedź, lecz jako gotowość bycia obok.
Zaufanie przychodzi wtedy, gdy nie trzeba niczego udowadniać. Gdy można pozwolić sobie na odsłonięcie. Bez lęku, że zostanie wykorzystane. W takiej przestrzeni instynkty nie wyrywają się do przodu. One czekają, rozpoznają rytm drugiego ciała i umysłu, uczą się harmonii.
Bliskość staje się dialogiem, który nie zawsze potrzebuje słów. Jest spojrzeniem, które zatrzymuje. Ciszą, która nie domaga się wypełnienia. Dotykiem obecności, nawet jeśli jeszcze nie dotyka skóry...
W tym spotkaniu nie chodzi o prowadzenie ani podążanie. Chodzi o współistnienie. O dwie ścieżki, które zbliżają się do siebie nie z konieczności, lecz z wyboru. I w tym wyborze odkrywamy coś pierwotnego i prawdziwego: że instynkty, gdy są osadzone w zaufaniu, nie oddalają nas od siebie, lecz prowadzą dokładnie tam, gdzie oboje możemy być sobą...
--- --- --- --- ---
Czego lub kogo szukam?
Nie spieszy mi się z niczym. Nikogo nie oceniam. Każdy jest tutaj po coś. Jestem singlem. Czysta karta. Na chwilę obecną szukam dojrzałej kobiety, aby spotykać się weekendami (dlaczego? Priv.). Mogą to być spotkania całkiem na luzie, mogą to być spotkania we wiadomym celu, mogą to być spotkania, aby spędzać razem zwyczajnie weekendowe wieczory, czas. Opcji jest wiele, jestem otwarty na rodzaj relacji. Jest to kwestia do omówienia. Możemy spotkać się raz i o sobie zapomnieć. Możemy spotykać się co weekend. Nie wykluczam dłuższej relacji i mam tu również na myśli „dłuższą” relację. Rozmowa potrafi wiele zweryfikować, dlatego bądź gotowa na to, że to ona będzie kluczem do ewentualnego spotkania (mam tu na myśli rozmowę poprzez pisanie). Cenię sobie spokój i domowe zacisze, ale pierwsze spotkanie możemy odbyć na neutralnym gruncie. Budowanie napięcia jest fajne…
Jak rozumiem dojrzałą kobietę? Jest to dla mnie kobieta, która jest siebie świadoma w szerokim tego pojęcia znaczeniu. Wie, że tolerancja i szacunek działa w dwie strony. Wie, że kobiecość to jej mocna strona. Ale i wie, że czasem to zwykła bliskość, czas w ramionach mężczyzny, spędzony na obecności potrafi zbliżyć bez słowa.
Jeśli coś pominąłem- umiem odpowiadać. Nie bój się pytać:)
Szukam
Osób płci:Kobieta
W celu:Luźna znajomość, Jednorazowa przygoda, Wirtualna znajomość, Spotkanie na żywo, Seks bez zobowiązań, Dłuższa relacja, Związek
W wieku:do39lat
Preferencje
Dane
Imię:DepthMind
Język:Polski
Wzrost:183 cm
Sylwetka:Szczupła
Znak zodiaku:Koziorożec
Włosy:Brunet(ka)
Związki:Wolny(a)
Dzieci:Nie mam
Alkohol:Nie piję
Papierosy:Nie palę
Wykształcenie:Średnie
..:: Aftermatch::..
::
:: :: Oprócz zapachu świeżej pościeli czuł jak jego ciało płonie, rozgrzane po wieczornym wysiłku. Delektował się jednak tą chwilą leżąc z zamkniętymi oczami. Nie musiał ich otwierać, aby uświadomić sobie, że po chwili znalazła się w pokoju. Nozdrza jego wypełnił zapach subtelnej kobiecości, przyjemny, lekki, wręcz przeszywający jego zmysły… położyła się koło niego i poczuł jak jej chłodna dłoń zatrzymała się na jego rozgrzanym udzie. Paradoksalnie mimo konfliktu temperatur jej chłodna dłoń dostarczyła mu przyjemnego ukojenia, które spotęgowało szalejącą w jego ciele falę zmęczenia przeistaczającego się w błogi odpoczynek… Jej nagość nie była mu obojętna. Kochał jej zapach, jej bliskość, smak jej ust i sposób w jaki całowała… swoje wspaniałe długie nogi po chwili skrzyżowała leżąc obok niego, doświadczając żaru jakim otulone jest jego ciało. Wiedziała, że taki wysiłek to jego słaby punkt i chwile po prysznicu są jednymi z tych, gdzie seks z nim przechodzi w inny wymiar. Czuła jego narastający wzwód, była świadoma tego, iż jej dotyk pełni tutaj jedną z kluczowych ról, ale i on o tym doskonale wiedział. Uwielbiał jej obecność po takich wysiłkach. Jej wilgotne usta wkrótce otarły się o jego wargi, talia jej doświadczyła dotyku jego dłoni i znalazła się nad nim czując w swoim kroczu jego nabrzmiały wzwód, który rozdzielała tylko bielizna… ::.. DepthMind ..::
::
:: :: Oprócz zapachu świeżej pościeli czuł jak jego ciało płonie, rozgrzane po wieczornym wysiłku. Delektował się jednak tą chwilą leżąc z zamkniętymi oczami. Nie musiał ich otwierać, aby uświadomić sobie, że po chwili znalazła się w pokoju. Nozdrza jego wypełnił zapach subtelnej kobiecości, przyjemny, lekki, wręcz przeszywający jego zmysły… położyła się koło niego i poczuł jak jej chłodna dłoń zatrzymała się na jego rozgrzanym udzie. Paradoksalnie mimo konfliktu temperatur jej chłodna dłoń dostarczyła mu przyjemnego ukojenia, które spotęgowało szalejącą w jego ciele falę zmęczenia przeistaczającego się w błogi odpoczynek… Jej nagość nie była mu obojętna. Kochał jej zapach, jej bliskość, smak jej ust i sposób w jaki całowała… swoje wspaniałe długie nogi po chwili skrzyżowała leżąc obok niego, doświadczając żaru jakim otulone jest jego ciało. Wiedziała, że taki wysiłek to jego słaby punkt i chwile po prysznicu są jednymi z tych, gdzie seks z nim przechodzi w inny wymiar. Czuła jego narastający wzwód, była świadoma tego, iż jej dotyk pełni tutaj jedną z kluczowych ról, ale i on o tym doskonale wiedział. Uwielbiał jej obecność po takich wysiłkach. Jej wilgotne usta wkrótce otarły się o jego wargi, talia jej doświadczyła dotyku jego dłoni i znalazła się nad nim czując w swoim kroczu jego nabrzmiały wzwód, który rozdzielała tylko bielizna… ::.. DepthMind ..::
"Sunday desires"
×
× ×
× ...Po intensywnym wysiłku, niedziela nadeszła z miękkim zmęczeniem, które budzi tęsknotę za ciepłem drugiej osoby. W takim stanie najbardziej pragnął kojącej bliskości, subtelnego, uspokajającego dotyku kobiety, który potrafi uciszyć zarówno ciało, jak i myśli. Marzył jedynie o tym, by resztę dnia spędzić u jej boku, czując jej obecność i delikatność, jako naturalne dopełnienie wyciszonego popołudnia...
×
× ×
× ...Po intensywnym wysiłku, niedziela nadeszła z miękkim zmęczeniem, które budzi tęsknotę za ciepłem drugiej osoby. W takim stanie najbardziej pragnął kojącej bliskości, subtelnego, uspokajającego dotyku kobiety, który potrafi uciszyć zarówno ciało, jak i myśli. Marzył jedynie o tym, by resztę dnia spędzić u jej boku, czując jej obecność i delikatność, jako naturalne dopełnienie wyciszonego popołudnia...




